
Masywne, grubo ciosane średniowieczne mury wciąż otaczają wiele miast we Włoszech. W przeszłych wiekach izolowały one ich społeczności od chaosu świata zewnętrznego, pozwalając im na rozwinięcie wysoce oryginalnych stylów architektonicznych i artystycznych, dialektów i obyczajów. Choć asfalt i stal XX wieku już dawno rozbiły kamienne granice, dumny indywidualizm wciąż utrzymuje się w każdym z miast, wyrażającym siebie w specyfice wina i polityki. Nieodłączny od indywidualizmu jest głęboko zakorzeniony szacunek dla przeszłości, a miasta zazdrośnie strzegą swych unikalnych artystycznych i historycznych genealogii.
Podróż przez przeszłość Italii rozpoczyna się wśród trawiastych wzgórz Tarkwinii, przy pomalowanych na jasne barwy grobach Etrusków — wysoko rozwiniętej cywilizacji, której twórcy rządzili centralną Italią na wiele wieków przed naszą erą. Później na Sycylii Grecy czcili swych bogów wspaniałymi marmurowymi świątyniami. Ślady ogromnego Cesarstwa Rzymskiego zdobią krajobraz kraju od monumentalnych koloseów i łuków Rzymu oraz Werony, po zachowane pod zwałami popiołu wulkanicznego Pompeje i Hekulanum. Proste, wczesnochrześcijańskie kościoły, ozdobione bizantyjskimi freskami, wyróżniają Rawennę czyniąc z niej skarbnicę wczesnośredniowiecznej kultury. San Gimignano z kolei jest najeżone surowymi wieżami pochodzącymi z późnego średniowiecza. Florencja zachowuje włoski renesans w jego najmniej skażonej formie, a na wzgórzach Lombardii ślady Camillo di Cavour wydają się już zupełnie wyblakłe, a nadzieje nie narodzonego narodu włoskiego tyle co rozwiał świeży wiatr.